uzaleznione jest od umiejetnosci przypodobania sie naszym katom. Przez te .

Gniewem. Jest to możliwe, ponieważ walczyli oni z gniewem. Nie. Rawidasa. Wiele osób przychodziło do niej po błogosławieństwo,. Kapitału - i, oczywiście, wolności jego właściwego użycia, w. Nie zwlekając, Kalen wylał na siebie całą zawartość butelki. Bał się żywić nadzieję, czekał tylko, co będzie. Gdyby udało mu się przywrócić skórę do porządku... Tak jest, płyn zawarty w butelce z czaszką był łagodnym środkiem czyszczącym. A do tego miał przyjemny zapach. Kalen wylał kolejną butelkę na swój pancerz i poczuł, jak zbawczy płyn wsącza się głębiej. Jego ciało, spragnione odżywki, chciwie wołało o jeszcze. Opróżnił trzecią butelkę. Przez dłuższy czas Kalen tylko leżał i czuł jak wsącza się w niego życiodajny płyn. Skóra rozluźniła się i uelastyczniła. Czuł w sobie nowy zastrzyk energii, nową wolę życia. Będzie żył! Po kąpieli Kalen zbadał konsoletę statku; miał nadzieję, że zdoła dolecieć starym pudłem na Mabog. Natychmiast wyłoniły się trudności. Z niewiadomej przyczyny urządzenia kontrolne nie były zabezpieczone w oddzielnym pomieszczeniu. Zastanawiał się, dlaczego. Niemożliwe przecież, żeby te dziwne stworzenia cały swój statek uczyniły komorą deceleracyjną. Niemożliwe. Nie mieli nawet dość miejsca na pojemniki z płynem. Było to niepokojące, ale niepokojące było jak dotąd wszystko, co dotyczyło obcych. Tę trudność Kalen był w stanie przezwyciężyć. Kiedy jednak poszedł obejrzeć silniki, stwierdził brak kluczowego ogniwa, które usunięto ze stosów. Mechanizm był bezużyteczny. Pozostawało tylko jedno wyjście: musi odzyskać swój statek. Ale jak? Nerwowo przemierzał pokład. Etyka mabogiańska zabraniała zabijać inteligentne życie i nie było w tej kwestii żadnego "ale". Pod żadnym pozorem - nawet w obronie własnego życia - nie wolno było zabić. Było to mądre prawo, które dobrze przysłużyło sie Mabogianom. Dzięki ścisłemu jego przestrzeganiu, Mabogianie przez trzy tysiące lat unikali wojen, za to osiągnęli wysoki stopień rozwoju cywilizacji - co byłoby niemożliwe, gdyby dopuścili wyjątki od reguły. Każde "ale" może zaszkodzić najzdrowszej nawet zasadzie. Nie mógł złamać prawa. Ale czy wobec tego ma tu umierać bez walki?. Kolację, a tymczasem zapytuje listownie, czy gruby Szwab, to niby ty, nie. Odejdzie, gdy okręt dęba staje, tylko żre i żre, aż mu się te czarne uszy trzęsą... Kaźmierz nawet myśleć o jedzeniu nie mógł. Tkwili wszyscy w kajucie jak dobrowolni więźniowie. Ania leżała odwrócona do ściany, na wszelki wypadek trzymając mokry ręcznik przy ustach. Żołądek co chwila podchodził jej do gardła. Każde bujnięcie statku rzucało ją na ścianę... Kargul wbił spojrzenie w bulaj;jakby bał się, że zielona kipiel oceanu lada chwila wedrze się do środka kajuty. Trzymał się kurczowo brzegów koi, jak rozbitek trzyma się tratwy... Kaźmierz wlepił oczy w lustro, jakby chciał się przekonać, czy jeszcze żyje. Całą noc, kiedy przechyły statku rzucały nim po koi, widział we śnie ojca: Kacper stał w siermiężnym, lnianym odzieniu, powtarzając słowa. - Ze smutkiem przyjąłem wiadomość o Henrim - podjął. To był atak serca? Skinęła głową. - Nie zdawał sobie z niczego sprawy. Zmarł w czasie snu. Przynajmniej spędził te ostatnie osiemnaście miesięcy w Londynie. I to tylko dzięki tobie. - Nonsens. - Poczuł się dziwnie zakłopotany.. Zadnej. Pruderia - zahamowanie, fałszywy wstyd..

Kategorie

Dodane

Losowe:

Najlepsze: