PLANMECA.MAZOWSZE.PL

Forum dyskusyjne
It is currently September 6, 2010, 9:32 pm

All times are UTC





Post new topic Reply to topic  [ 8 posts ] 
Author Message
 Post subject: katapleksja ?
PostPosted: 2004-01-16 14:23:46
Online
Registered User

Joined: 2004-01-16 14:23:46
Wlasnie jesli zalozymy, ze wystepuje odcinek czasu, ktory nazwiemy faza
przejsciowa miedzy jawa a snem. Czasami ponoc cos zaburza ten stan.
Oczywiscie to dos popularny temat i nie wiem czy juz nie byl poruszany na
gupie,
jesli tak to wybaczcie ze sie powtarzam. Naukowo jest to bardzo prosto
wyjasnione jako : spadek napiecia miesniowego. Tylko nie we wszystkich
przypadkach mamy do czynienia z samym skurczem miesni. Czytalem wypowiedzi
na ten temat i w niektorych przypadkach dochodzi rowniez do do zaburzenia,
znieksztalcenia obrazu. Niekotrzy widza fruwajace kolorki, zamazany obraz,
oczywiscie pewne obozy widza duchy, potwory ;-)i oczywiscie ufoki. Co to
ufokow
to wysmienity schemat na samo zjawisko uprowadzenia:] Czytalem kiedys, ze
starano sie to interpretowac juz w starozytnosci. To bylo cos z jakims
demonem ktory siadal na czlowieku i bodajerze w przypadku dziewic- gwalcil
(dokladnie nie pamietam juz). Mi rowniez przydazylo sie cos co moglbym
podpiac do ow terminu.
Pol roku temu mialem taki przypadek ze wychodzilem w srodku nocy ze snu i
trwalo to nieco dluzej, niz zwylke. Po pierwsze co poczulem to jakby
napiecie ekeltryczne przeszywajace moje cialo, czulem sie jakby unosil mnie
jakis wir wyladowan elektrycznych. Wystapilo odczucie niewladu w miesniach,
ale to bylo na dalszym planie, dlatego ze glownie bylem tym momencie
swiadomy wszytkiego i przerazony. Wydaje mi sie ze moglbym wtedy otworzyc
oczy ale po prostu nie chcialem. Wszystko trwalo jakies trzy - cztery
sekundy.
Teraz co jest dla mnie wazne i najciekawsze ?  Pierwsza rzecz to to, ze
wystapilo wg mnie jakies zaburzenie czasu - tego jestem pewien. Dlaczego ? -
a to dlatego ze w momencie kiedy otworzylem oczy, sciany mojego pokoju byly
rozswietlone przez blysk wyladowania atmosferycznego, zaczynala sie burza i
bardzo blisko walily blyskawice a wiemy ze taki Flash twra ulamek sekundy.
Moze troche namieszalem :] ale niektorzy z was napewno wysnuja cos z tego
tematu :) Oczywiscie ja mam swojego faworyta. Natepnie kiedy wstalem z luzka
czulem niesamowite zmeczenie , tak jakbym przebiegl z 10 kilometrow, serce
kolatalo mi strasznie szybko, mialem zawroty glowy, pozatym odczuwalem jakis
dziwny lek.
Reansumujac - dziwne i raczej nieprzyjemne to bylo i nie chce tego juz
wiecej przezyc.
Mieliscie moze podobne doswiadczenia ? Co sadzicie o tym ?
podroofka
loomi






Top
 Profile
 
 Post subject: katapleksja ?
PostPosted: 2004-01-16 15:21:59
Online
Registered User

Joined: 2004-01-16 15:21:59
mialem cos takiego kiedys podejrzewam ze u mnie od nadmiaru snu...
z neurologicznego punktu widzenia jest to cos pomiedzy padaczka a
niepelnym wybudzeniem gdy mozg jest jeszcze odlaczony od miesni (w
czasie snu to normalne - zeby czlowiek w czasie fazy REM sie nie ruszal)
b.






Top
 Profile
 
 Post subject: katapleksja ?
PostPosted: 2004-01-16 16:20:50
Online
Registered User

Joined: 2004-01-16 16:20:50
> Teraz co jest dla mnie wazne i najciekawsze ?  Pierwsza rzecz to to, ze
> wystapilo wg mnie jakies zaburzenie czasu - tego jestem pewien. Dlaczego ?
> - a to dlatego ze w momencie kiedy otworzylem oczy, sciany mojego pokoju
> byly rozswietlone przez blysk wyladowania atmosferycznego, zaczynala sie
> burza i bardzo blisko walily blyskawice a wiemy ze taki Flash twra ulamek
> sekundy. Moze troche namieszalem :] ale niektorzy z was napewno wysnuja
> cos z tego tematu :) Oczywiscie ja mam swojego faworyta. Natepnie kiedy
> wstalem z luzka czulem niesamowite zmeczenie , tak jakbym przebiegl z 10
> kilometrow, serce kolatalo mi strasznie szybko, mialem zawroty glowy,
> pozatym odczuwalem jakis dziwny lek.
> Reansumujac - dziwne i raczej nieprzyjemne to bylo i nie chce tego juz
> wiecej przezyc.
> Mieliscie moze podobne doswiadczenia ? Co sadzicie o tym ?

Mialem dokladnie takie samo doswiadczenie.
Nagle przebudzenie jakby pradem
elektrycznym i kolatanie serca jak po biegu.
Lek , jak by wydarzylo sie cos strasznego ale nie
moge sobie przypomniec co to bylo , pozostawalo tylko samo
uczucie strachu. Dodam tylko ze normalnie jak sie budze
to trwa to chwile i zajmuje mi ok minuty zanim osiagne
pelna swiadomosc. W tym przypadku bylem swiadomy natychmiast
jak by ktos mnie "wlaczyl". Jak wlaczenie swiatla. Takie "pstryk".
Zdarzylo mi sie to kilkukrotnie w zyciu... jakies 2-3 razy
moglo byc wiecej, ale te 2-3 razy pamietam dobrze i nigdy nie zapomne.
Jak widac nie jest to odosobniony przypadek
gdyz jest nas juz 2... moze wiecej jesli jeszcze ktos
sie odezwie.
Nie mam pojecia jaka mogla byc tego przyczyna.
Tlumaczylem to sobie zlym snem, jakims koszmarem.
Pozniej czytalem prace Pajaka, w/g jego opisu moglo to byc
uprowadzenie ale nie jestem do konca o tym przekonany,
chociaz opisana przez niego blizne na nodze mam. Jest
dokladnie tam gdzie gdzie miala byc, nie musialem jej
nawet dlugo szukac. Ale czy to cos zmienia ?
Pio






Top
 Profile
 
 Post subject: katapleksja ?
PostPosted: 2004-01-16 18:14:18
Online
Registered User

Joined: 2004-01-16 18:14:18
Uzytkownik "Black" napisal w wiadomosci
.com.pl>drzwi obu pokoi
byly przez cala noc otwarte), tak jak zwykle bezwiednie
odwracamy glowe aby zobaczyc np. xrodlo halasu. W obu
przypadkach nad lozkiem znajomej zobaczylem nachylajaca
sie nad nia sylwetke mezczyzny, ktora po 2--3 sekundach
zniknela (zaczela stawac sie przexroczysta, czy tez
coraz mniej kontrastowa, az do do zupelnego znikniecia).
Innym razem, to juz u siebie w domu, tym razem dwie noce
z rzedu, nagle cos mnie gwaltownie wybudzilo. Za pierwszym
razem moja uwage (podobnie jak w wypadku opisanym
powyzej) przykulo cos nad podloga --- poniewaz mam
dosyc ciemnoszara wykladzine, ktora w nocy (czy raczej
nad ranem) jest stosunkowo ciemna, totez nie widzialem
dokladnie, ale mialem wrazenie, jakbym widzial jakies
obracajace sie pasy czy wstegi tworzace jakies wzory.
Wizja byla bardzo niewyraxna i po chwili, w podobny sposob
jak opisany powyzej, zniknela.
Na drugi dzien, tez nad ranem, ale nieco poxniej, a wiec
kiedy bylo nieco jasniej, rowniez wybudzilem sie w opisywany
wczesniej sposob. Tym razem jednak, ku swojemu ogromnemu
zdumieniu, ktore praktycznie do dzisiaj mi towarzyszy, kiedy
to wspominam, zobaczylem cos kompletnie zaskakujacego ---
znad mojej klatki piersiowej uniosla sie jakas ruchoma
struktura, przypominajaca rodzaj zyrokompasu czy poruszajacych
sie w roznych kierunkach wsteg tworzacych okregi czy orbity,
na ktorych mozna bylo dostrzec jakies poruszajace sie po tych
orbitach kule, przy czym cala konstrukcja drgala na boki
i w gore przypominajac trzesaca sie galarete w zwolnionym
tempie. Obiekt ten uniosl sie powoli do polowy wysokosci
pokoju w kierunku jego srodka, skrecil przed wiszaca tam
lampa chcac ja ominac z przeciwnej strony i w czasie
tego manewru zaczal powoli, w znany juz sposob, zanikac.
Obiekt byl bezbarwny, ale doskonale bylo widac jego
szara sylwetke na tle jasnego sufitu. Gdy obiekt "rozplynal
sie" w powietrzu mijajac lampe, po uplywie jeszcze 2--3
sekund uslyszalem trzask plastiku stojacego na biurku monitora
(jest to dxwiek, ktory wydaje monitor stojacy na podstawce,
kiedy zaczac go obracac --- takie charakterystyczne skrzypniecie).
Biurko stoi pod oknem i w tamtym kierunku poruszal sie ten
obiekt, zanim zupelnie zniknal.
Sytuacji, w ktorych sie wybudzalem z pelna swiadomoscia
i kiedy po uplywie paru sekund slyszalem identyczne trzaski
nie bede juz nawet zliczal --- w kazdym razie bylo tego
sporo. Podobne trzaski slychac tez pod wieczor, kiedy
bez jakiejs zauwazalnej przyczny nagle monitor sobie skrzypnie.
Chcialbym sie jeszcze na chwile skupic na tym dziwnym
obiekcie. Jego ksztalt byl naprawe trudny do uchwycenia,
tym bardziej, ze ciagle sie zmienial w pewnym zakresie ---
rozciagal sie, obracaly sie tam jakies elementy, prawie
mozna powiedziec, ze przypominalo to jakies urzadzenie.
W kazdym razie odnioslem niejasne wrazenie, ze ta sylwetka
jest czyms w rodzaju cienia, rzutu albo ze widac tylko
pewien aspekt tego obiektu --- skojarzylo mi sie to
z rzutem obiektu 4D w przestrzen 3D --- nie wiem
dlaczego, intucyjnie jednak, te drgania i ruchy, ktore
ciezko opisac, mialy w sobie jakas zastanawiajaca
zaleznosc. Troche skojarzylo mi sie to z obrazem
jaki powstaje na kartce papieru, gdy umiescic nad nia
np. szescian w promieniu latarki i ktorym obracac ---
na kartce bedzie pojawial sie pewien byz moze nieoczywisty
ksztal, ale jednoczesnie obroty kostki powoduja, ze
ten zmieniajacy ksztal cien daje jakies mgliste pojecie
o zaleznosci tych zmian. Tutaj tez mialem takie
niejasne wrazenie, choc oczywiscie to tylko wrazenie.
Reasumujac: kazdemu takiemu wybudzeniu, dokladnie tak
jak piszesz, towarzyszy natychmiastowe przywrocenie
swiadomosci i to w dodatku dosyc skupionej, tak jakby
w podwyzszonej percepcji w sytuacji zagrozenia. I ja
zaobserwowalem pewne podenerwowanie i przyspieszone
bicie serca, moze nie tak duze jak po np. biegu, ale
mimo wszystko. Byc moze wiaze sie to z wyrzuceniem
adrenaliny do krwiobiegu, stad --- oprocz podwyzszonej
percepcji --- uczucie strachu. W kazdym razie, przynajmniej
na podstwie swoich doswiadczen, uwazam, ze nie byly
to wybudzenia przypadkowe, ale ze wzgledu na zewnetrzne
bodxce, zwlaszcza, ze wybudzeniu towarzyszlo ukierunkowne
zwrocenie uwagi, tak jak na codzien czynimy to instynktownie.
> Zdarzylo mi sie to kilkukrotnie w zyciu... jakies 2-3 razy
> moglo byc wiecej, ale te 2-3 razy pamietam dobrze i nigdy nie zapomne.

Oj, to mi ze 20 z okladem...
> Jak widac nie jest to odosobniony przypadek
> gdyz jest nas juz 2... moze wiecej jesli jeszcze ktos
> sie odezwie.

Count me in ;-)
> Nie mam pojecia jaka mogla byc tego przyczyna.
> Tlumaczylem to sobie zlym snem, jakims koszmarem.

W wypadku wybudzen, kiedy nic nie widzialem, ale
slyszalem tylko trzasniecie, byc od biedy daloby
sie to tak wytlumaczyc (tylko skad taki zbieg
okolicznosci z tym trzaskaniem?), jakkolwiek moje
odczucia sa zupelnie inne w tej materii. W wypadku
wybudzen, po ktorych przez chwile moglem cos
zaobserwowac, jestem praktycznie pewien, ze bylo
to wybudzenie ze wzgledu na czynnik zewnetrzny.
Ja generalnie mam bardzo lekki sen, zwlaszcza gdy
ktos wchodzi do pokoju podczas mojego snu --- w bardzo
niewielu wypadkach sie nie obudze, moze w ciagu calego
mojego zycia bylo takich przypadkow z 10? W kazdym
innym budze sie, chociaz nie zawsze od razu otwieram
oczy, po prostu czuje, ze ktos jest w pokoju, bo np.
akurat cos potrzebuje sobie wziac. Niemniej mam swiadomosc
czyjejs obecnosci.
> Pozniej czytalem prace Pajaka, w/g jego opisu moglo to byc
> uprowadzenie ale nie jestem do konca o tym przekonany,
> chociaz opisana przez niego blizne na nodze mam. Jest
> dokladnie tam gdzie gdzie miala byc, nie musialem jej
> nawet dlugo szukac. Ale czy to cos zmienia ?

Tego to ja nie wiem. Nie czytalem prac Pajaka, wiec nie
bede sie na ten temat wypowiadal. Chociaz jesli juz
mowa o uprowadzeniach, pamietam np. bardzo dziwaczny
sen, nie tylko ze wzgledu na sama "fabule", ale na
dziwne odczucie tego snu --- ani to byl zwykly sen,
ani LD... cos posredniego, ale zarazem zupelnie innego.
W tym snie unioslem sie pod sufit, _przeniknalem_
przezen (towarzyszylo temu ciekawe odczucie), przez
chwile jeszcze unosilem sie do gory, po czym pamietam,
jak trzymajac mnie za rece i nogi, niosa mnie jakies
ubrane w biale fartuchy postacie, ktore wydaly mi
sie... smiejacymi sie malpami. Sek w tym, ze w tym "snie",
im dluzej on trwal, tym bardziej niewyraxny (rozmyty)
stawal sie obraz. Trudno wiec mi dokladnie opisac
co tez za postaci mnie niosly --- skojarzenie z malpami
jest po prostu czyms, co mi najblizej sie nasuwa.
Istoty te wydawaly sie miec brazowe, nie za dlugie futro
(przynajmniej na twarzach i konczynach). Bardziej jednak
dziwila mnie panujaca tam atmosfera --- istoty te
byly z jednej strony jakby czyms podekscytowane,
z drugiej czyms rozbawione i w koncu tak jakby
wymienialy ze soba jakies zartobliwe uwagi. Dalej
juz nic z tego snu nie pamietam. A, gdyby ktos sugerowal,
ze to faktycznie jakies uprowadzenie i ze moze mam
implanty czy cos, to od razu uspokajam, ze nie mam ---
niedawno mialem RM glowy, nic takiego nie stwierdzilem. 8)
No wlasnie, czy to cos zmienia? Mysle, ze z taka
wiedza jaka posiadamy w tej chwili na temat tych
snow i zjawisk, chyba faktycznie trudno mowic o jakichs
zmianach.






Top
 Profile
 
 Post subject: katapleksja ?
PostPosted: 2004-01-16 20:32:52
Online
Registered User

Joined: 2004-01-16 20:32:52
Uzytkownik "Black" napisal w wiadomosci
l w powietrzu, a ja odzyskalem panowanie nad
cialem. Opisalem te zdarzenia tutaj na tej grupie z pol roku temu w watku
"paraliz senny * "
> chociaz opisana przez niego blizne na nodze mam. Jest
> dokladnie tam gdzie gdzie miala byc, nie musialem jej
> nawet dlugo szukac. Ale czy to cos zmienia ?

Nic nie zmienia. Taka  blizna ma wiekszosc z nas. Wiekszosc nie wie ze ja
ma. A z osob ktore wiedza czego i gdzie szukac nie kazdy ma odwage i wole
sie do tego publicznie przyznac. Znam kilka osob ktore maja takie blizny, a
nikt z tych ktorzy znaja poglady dra Pajaka nie przyzna sie do tego
publicznie, bo nie maja ochoty narazic sie na drwiny innych, ani nie chca
dopuscic do siebie swiadomej mysli, ze to zrobili im obcy.
--
pozdrawiam
STranger
www.folding.prv.pl






Top
 Profile
 
 Post subject: katapleksja ?
PostPosted: 2004-01-16 21:14:08
Online
Registered User

Joined: 2004-01-16 21:14:08
Uzytkownik "Tomislaw Kitynski" napisal w
wiadomosci
- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst -> Kiedys tez pisalem o kilku takich podobnych przypadkach,
> przy czym z reguly po wybudzeniu sie zdarzalo sie cos
> interesujacego. Na przyklad u znajomej w domu, wlasnie
> cos w podobny sposob mnie wybudzilo i to dwa razy w ciagu
> tej samej nocy --- natychmiast zaczela funkcjonowac swiadomosc
> i to zupelnie tak, jak w sytuacji zagrozenia, kiedy wyostrzaja
> sie wszystkie zmysly. Co wiecej, natychmiast po obudzeniu,
> praktycznie bezwiednie, skierowalem wzrok w strone pokoju,
> gdzie spala znajoma (spalismy w osobnych, naprzeciwleglych
> pokojach, rozdzielonych korytarzem --- drzwi obu pokoi
> byly przez cala noc otwarte), tak jak zwykle bezwiednie
> odwracamy glowe aby zobaczyc np. xrodlo halasu. W obu
> przypadkach nad lozkiem znajomej zobaczylem nachylajaca
> sie nad nia sylwetke mezczyzny, ktora po 2--3 sekundach
> zniknela (zaczela stawac sie przexroczysta, czy tez
> coraz mniej kontrastowa, az do do zupelnego znikniecia).

Robi wrazenie. Jest sporo takich sprawozdan, zwlaszcza od rodzenstwa
spiacych w jednym pokoju, albo sudentow, studentek wynajmujacych jedno
mieszkanie.
Ja tez mialem podobne zdarzenie. Jako male dziecko (cos ok 5-7 lat) w
srodku nocy sie nagle obudzilem bo czulem, ze cos mnie trzyma za nogi i
zaczalem sie wyrywac tzn wiezgac nogami. Gdy otworzylem oczy to zbaczylem
nad soba stojaca w nogach tapczanu ( albo w powietrzu sie unoszaca) jakas
dziwnie wygladajaca postac. Nie pamietam szczegolow, ale pamietam ze mnie
strasznie wystaraszyla z powodu swojego wygladu i samego faktu, ze jest w
mim pokoju i trzyma mnie za nogi! Cala byla ciemna, ale miala na sobie cos
jasnego koloru, nie pamietam dokladnie, ale chyba glowa byla jasna. Bylo to
tak przerazajace, ze zaczalem krzyczec, ale zaden dzwiek sie nie wydobyl mi
z gardla ( zatkalo mnie doslownie z przerazenia na kilka sekund!).
Krzyczalem w myslach bo nie moglem wydobyc glosu. Pamietam, ze patrzylem na
ta postac a ona na moich oczach puscila moje nogi i po prostu zniknela.
Wtedy zaczalem dopiero krzyczec, co obudzilo moja mame wiec przyszla
sprawdzic co sie stalo i pocieszyc mnie ze to tylko sen zly. :) Potem przez
jakies kilka miesiecy mialem stracha spac sam. Do teraz mocno pamietam to
zdarzenie, bo bylo tak bardzo realne. Brrrr...
> (...)
> Reasumujac: kazdemu takiemu wybudzeniu, dokladnie tak
> jak piszesz, towarzyszy natychmiastowe przywrocenie
> swiadomosci i to w dodatku dosyc skupionej, tak jakby
> w podwyzszonej percepcji w sytuacji zagrozenia. I ja
> zaobserwowalem pewne podenerwowanie i przyspieszone
> bicie serca, moze nie tak duze jak po np. biegu, ale
> mimo wszystko.

Tak samo ja to odbieram. Bicie serca szybsze, ale nie jak po biegu
oczywiscie.
> Byc moze wiaze sie to z wyrzuceniem
> adrenaliny do krwiobiegu, stad --- oprocz podwyzszonej
> percepcji --- uczucie strachu.

Na pewno to adrenalina. Efekt silnego przestraszenia lub bolu.
> W kazdym razie, przynajmniej
> na podstwie swoich doswiadczen, uwazam, ze nie byly
> to wybudzenia przypadkowe, ale ze wzgledu na zewnetrzne
> bodxce, zwlaszcza, ze wybudzeniu towarzyszlo ukierunkowne
> zwrocenie uwagi, tak jak na codzien czynimy to instynktownie.

Mnie sie te wybudzenia wydaja indukowane jakims sygnalem. Jakby sugestia
hipnotyczna - np "obudzisz sie za 10 sekund i nic nie bedziesz pamietac".
> > Zdarzylo mi sie to kilkukrotnie w zyciu... jakies 2-3 razy
> > moglo byc wiecej, ale te 2-3 razy pamietam dobrze i nigdy nie zapomne.
> Oj, to mi ze 20 z okladem...

Mi z 10-15 razy najwyzej.
> W wypadku wybudzen, kiedy nic nie widzialem, ale
> slyszalem tylko trzasniecie, byc od biedy daloby
> sie to tak wytlumaczyc (tylko skad taki zbieg
> okolicznosci z tym trzaskaniem?),

Moze kineskop monitora ( dzialo elektronowe z magnesami) sie poruszyl
szarpniety polem magnetycznym co spowodowalo naprezenie plastikowej obudowy
i stad slyszalny trzask. Inny powod takich dzwiekow wylaczonego monitora to
naprezenia od gwaltownej zmiany temperatury, ale to chyba mozemy wykluczyc?
> Tego to ja nie wiem. Nie czytalem prac Pajaka, wiec nie
> bede sie na ten temat wypowiadal.

Przeczytaj. :) Ciekawa lektura bez wzgledu na motywy jakie masz do jej
czytania.
- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst -> mowa o uprowadzeniach, pamietam np. bardzo dziwaczny
> sen, nie tylko ze wzgledu na sama "fabule", ale na
> dziwne odczucie tego snu --- ani to byl zwykly sen,
> ani LD... cos posredniego, ale zarazem zupelnie innego.
> W tym snie unioslem sie pod sufit, _przeniknalem_
> przezen (towarzyszylo temu ciekawe odczucie), przez
> chwile jeszcze unosilem sie do gory, po czym pamietam,
> jak trzymajac mnie za rece i nogi, niosa mnie jakies
> ubrane w biale fartuchy postacie, ktore wydaly mi
> sie... smiejacymi sie malpami. Sek w tym, ze w tym "snie",
> im dluzej on trwal, tym bardziej niewyraxny (rozmyty)
> stawal sie obraz. Trudno wiec mi dokladnie opisac
> co tez za postaci mnie niosly --- skojarzenie z malpami
> jest po prostu czyms, co mi najblizej sie nasuwa.
> Istoty te wydawaly sie miec brazowe, nie za dlugie futro
> (przynajmniej na twarzach i konczynach). Bardziej jednak
> dziwila mnie panujaca tam atmosfera --- istoty te
> byly z jednej strony jakby czyms podekscytowane,
> z drugiej czyms rozbawione i w koncu tak jakby
> wymienialy ze soba jakies zartobliwe uwagi. Dalej
> juz nic z tego snu nie pamietam.

Baaardzo ciekawy sen.
Pewnie powstaly jako polacznie marzen sennych z ukrytymi w podswiadomosci
zasobami pamieci ktora zostala wymazana ze swiadomosci po realnym wzieciu.
> gdyby ktos sugerowal,
> ze to faktycznie jakies uprowadzenie i ze moze mam
> implanty czy cos, to od razu uspokajam, ze nie mam ---
> niedawno mialem RM glowy, nic takiego nie stwierdzilem. 8)

Moze nie masz akurat implantu w glowie.
> No wlasnie, czy to cos zmienia? Mysle, ze z taka
> wiedza jaka posiadamy w tej chwili na temat tych
> snow i zjawisk, chyba faktycznie trudno mowic o jakichs
> zmianach.

Moim zdaniem to zmienia wiele.. Zauwaz, ze mamy wszyscy podobne przezycia.
Te niby wybudzenia sa schematyczne i towarzyszy im szereg podobnych zjawisk
zewnetrznych. Gdyby przyczyna byly jakies niepamietane zle sny to po
obudzeniu sie otocznie nie powinno sie niczym niezywklym charakteryzowac.
--
pozdrawiam
STranger
www.folding.prv.pl






Top
 Profile
 
 Post subject: katapleksja ?
PostPosted: 2004-01-16 21:16:50
Online
Registered User

Joined: 2004-01-16 21:16:50
loomi wrote:
> Wlasnie jesli zalozymy, ze wystepuje odcinek czasu, ktory nazwiemy faza
> przejsciowa miedzy jawa a snem. Czasami ponoc cos zaburza ten stan.
> Oczywiscie to dos popularny temat i nie wiem czy juz nie byl poruszany na
> gupie,

Dziwie sie temu co czytam w tym watku. U mnie takie natychmiastowe
rozbudzenie wystepuje dosyc czesto. Ilosc takich przypadkow moge liczyc w
skali miesiaca a nie calego zycia. W jednej chwili spie a w drugiej
otwieram oczy i jestem w pelni swiadomy. Ogarnia mnie wtedy uczucie
niesamowitego relaksu, wypoczecia i sily fizycznej jak i psychicznej. Czuje
sie wtedy niesamowicie, a nawet pokusilbym sie o stwierdzenie iz popadam w
euforie. Brat z ktorym mieszkalem w pokoju mowil iz pare razy wystraszylem
go wlasnie w ten sposob. Gleboko spie by sekunde poxniej wstac i isc zrobic
sniadanie.
Inna ciekawa sprawa ktora zaobserwowalem u siebie jest wycinanie niektorych
wydarzen. Otoz wielokrotnie zdarzalo mi sie iz nie moglem sobie przypomniec
rozmow i zdarzen ktore zdarzyly sie kiedy zostalem wyrwany ze snu. Moi
rozmowcy twierdza, ze wygladalem i mowilem calkiem przytomnie (mowa tu o
czyms o wiele bardziej zaawansowanym niz "Wstawaj" "Oszepsie"). Zaniki te
nie polegaja na tym iz mgliscie pamietam rozmowe (to jest raczej normalne)
tylko na tym iz WCALE nie przypominam sobie faktu odbycia z kims
3-minutowej pogawedki na powazne sprawy. Wg. relacji swiadkow (ale to
zabrzmialo ;)) potrafilem wstac, znalezc cos na polce lub wykonac inna
czynnosc wymagajaca aktywnosci fizycznej po czym wrocic do lozka i udac sie
w objecia Morfeusza.
Borry






Top
 Profile
 
 Post subject: katapleksja ?
PostPosted: 2004-01-16 22:01:35
Online
Registered User

Joined: 2004-01-16 22:01:35
Uzytkownik "STranger"
napisal w wiadomosci r />
> Uzytkownik "Black" napisal w wiadomosci
> br />





Top
 Profile
 
Post new topic Reply to topic  [ 8 posts ] 




 Topics   Author   Replies   Views   Last post 

Who is online

Users browsing this forum: krst,Maja (Nixe),Tomasz Janiszewski,smok_eusta, prezenty and 2 guests


New posts New posts    No new posts No new posts    Announce Announcement
New posts [ Popular ] New posts [ Popular ]    No new posts [ Popular ] No new posts [ Popular ]    Sticky pozycjonowanie
New posts [ Locked ] New posts [ Locked ]    No new posts [ Locked ] No new posts [ Locked ]    Moved topic Moved topic
You can post new topics in this forum
You can reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot post attachments in this forum

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group - Pozycjonowanie